Breaking the Cycle – drugi rozdział opisuje technikę „dialog głosów” – na czym ona polega i dlaczego jest efektywna? Sprawdźcie w moim podsumowaniu.

Rozdział 2: Identyfikacja głosów w Amfiteatrze Umysłu

Rozdział ten prezentuje jedną z najważniejszych technik polecanych przez autora – dialog głosów. W trakcie pracy z uzależnionymi konieczne okazało ukucie metafory przedstawiającej sposób w jaki pracuje ludzki umysł. Miało to być przede wszystkim czytelne ale również – zabawne. George Collins stworzył na tą potrzebę obraz własnego, prywatnego amfiteatru.

Zapalanie świateł w Twoim Amfiteatrze  – dialog głosów

„Wyobrażałem siebie wewnątrz okrągłego Amfiteatru. Było  tam naprawdę ciemno a ja byłem na środku sceny. Reflektor oświetlał mnie i podążał wszędzie gdzie się ruszyłem. Mogłem stwierdzić, że  na widowni jestem otoczony różnymi postaciami. Słyszałem głosy i czułem, że tam są, ale światło reflektora oślepiało mnie.

Wtedy usłyszałem rubaszny głos krzyczący do mnie: „ Wejdź na tę stronę z porno – tę którą lubisz! No i zwal sobie! Lubisz to!”

Byłem zmieszany i chciałem wiedzieć skąd pochodzi ten głos, jednak ciągle oświetlało mnie światło reflektora. Złożyłem więc dłonie w trąbkę i krzyknąłem: „Kto to?” Głos odkrzyknął: „Nie twoja sprawa! Po prostu to zrób!”

Poczułem, że idę za radą tego głosu. Czułem jak mnie do tego ciągnie, a kompulsja miała wielka siłę.” Czy znasz to uczucie? Czy chciałbyś zobaczyć kto tak krzyczy w twojej głowie?

Byłeś prowadzony i sterowany w ciemności. Ten rozdział pokaże Ci jak zapalić światło abyś widział kto mówi w twoim Amfiteatrze. Jest mnóstwo głosów w Twojej głowie które słyszysz w ciągu dnia. Na przykład: „Chyba zjem pizzę na obiad”, „Idę się odpryskać” albo „Muszę znaleźć czas by obejrzeć tą nową stronkę porno”. Wydaje się, że te głosy pochodzą z ciemności. Głos, który nawołuje do oglądania pornografii, korzystania z prostytutek, będzie teraz najbardziej nas interesował. Nazwijmy go podosobowością.

Jest to schemat osobowości który chwilowo przejmuje kontrolę i pozwala danej osobie na uczestniczenie w działaniach odbieranych przez nas jako negatywne lub pozytywne. Psycholog Ken Wilber opisuje podosobowości jako „funkcjonalną autoprezentację która steruje szczególnymi sytuacjami psycho-społecznymi.” (Wilber, Engler, and Brown 1986, 101)

Jeśli więc będąc samotnym, smutnym lub zestresowanym czujesz chęć odreagowania masturbując się lub oglądając pornografię to najprawdopodobniej woła do ciebie właśnie ta część, która chce byś skorzystał z najłatwiejszego rozwiązania gwarantującego szybki efekt. Ta podosobowość to przejaw wewnętrznego erotomana. Podosobowości mogą również przybierać pozytywny charakter i wcale nie muszą łączyć się z Twoim uzależnieniem.

Dr George Collins nie jest absolutnie przeciwko masturbacji czy zdrowemu współżyciu seksualnemu. Jednak wielu mężczyzn zdaje się być trzymanych w szachu przez ten wewnętrzny głos nawołujący do kompulsji.

Czy chcesz wyrwać się z tego impasu? Pokażę Ci jak to zrobić.

Skąd się biorą twoje podosobowości?

Ludzie często słyszą różne rzeczy gdy pracują z techniką dialogu głosów. Bywa, że na początku są to wulgaryzmy, nieznośna cisza lub słowa w stylu: „Jesteś miernotą”, „Nienawidzę Cię!”, „Idź do baru ze striptizem, tamte kobiety naprawdę Cię pragną”, „Ta dziewczyna z czatu umówiłaby się z Tobą gdyby tylko mogła”.

Jest cala masa tych głosów. Najpewniej powstały jako efekt twoich doświadczeń w przeszłości, często w latach dziecięcych. Na dodatek te głosy jakoś dziwnie nie chcą się zamknąć. Wydaje się, że ta gadka nigdy się nie kończy! Jak je zatrzymać?

Okazuje się że nie ma znaczenia jak wspaniałe miałeś dzieciństwo i z jak dobrego domu pochodzisz. Nie ważne jak mili byli twoi rodzice – wczesne wydarzenia odcisnęły na Tobie swoje piętno. Te  historie wpłynęły na ukształtowanie się sposobów radzenia sobie w życiu, które zagnieździły się w  Twoim Amfiteatrze Umysłu. Słyszane głosy domagają się twojej uwagi gdy myślą, że zachodzi taka potrzeba. Głosy te bazują na tym co kiedyś Ci się przytrafiło – na negatywnych aspektach twojej historii, które często już nie są prawdziwe. Jeśli Twój umysł przyrównać do komputera – można powiedzieć, że pracujesz na starym oprogramowaniu, zainstalowanym kiedy jeszcze byłeś dzieckiem. Mimo to ciągle żyjesz jako podwładny wewnętrznych głosów. Stałeś się niejako niewolnikiem własnej przeszłości. To wewnętrzne głosy sprawiają, że czujesz wstyd, zażenowanie, smutek, złość, obawę, bycie osądzanym i tak dalej.

Uwolnij się z uzależnienia od kompulsywnych myśli

Tak jak napisał Eckhart Tolle, „ten rodzaj kompulsywnego myślenia to w istocie uzależnienie. Co charakteryzuje uzależnienie? Ta prosta rzecz: czujesz, że już nie masz możliwości by przestać. Wydaje ci się to silniejsze od ciebie. Dostarcza ci również złudnego poczucia przyjemności, która niezmiennie przeradza się w ból”.

Jak możesz uwolnić się od tych głosów? Pierwszy krok polega na uświadomieniu sobie, że masz własne miejsce (amfiteatr) gdzie możesz przywoływać dane głosy, niejako kierując na nie światło reflektorów. To pozwoli ci dostrzec daną składową twojej osobowości która przemawia i domaga się podjęcia czynności które mogą doprowadzić cię do negatywnych konsekwencji. Umożliwisz sobie zidentyfikowanie różnych historii oraz strategii przetrwania które wypracowałeś i zmagazynowałeś w mrokach własnego umysłu, a które skłaniają cię do uruchamiania się seksualnie. Możesz to osiągnąć stosując prostą technikę słuchania siebie i podejmowania dialogu.

Jeśli zapalasz światło w amfiteatrze i słyszysz wyraźnie głos nawołujący cię do uruchomienia się – że potem niby poczujesz się lepiej, przedstawiający setki wymówek albo nawet nazywający ciebie ciotą – możesz w końcu się postawić!

Te głosy i zachowania wydają się być automatyczne, ale takie nie są. To przecież TWÓJ amfiteatr. To dzieje się wewnątrz ciebie. Masz władzę nad światłem w tym miejscu i możesz sprawdzić kto tak naprawdę się tam odzywa.

A może w twoim przypadku to nie jest amfiteatr. Możesz wyobrazić sobie studio telewizyjne albo stadion. Nie ważne nawet jeśli jest to namiot cyrkowy. Ważne jest, że słyszysz składowe osobowości mówiące do ciebie. Kluczowe w tym rozdziale jest zrozumienie, że zamierzasz oświetlić pomieszczenie. Jak myślisz, czy więcej możliwości masz działając po omacku, w ciemności, czy raczej gdy świeci jasne światło reflektorów?

Przykłady dialogu głosów

Przypatrzmy się dialogowi mężczyzny którego nazwiemy John. Był on w tak głębokiej izolacji, że w końcu musiał skonfrontować się z wewnętrznym głosem erotomana.

Pamiętajmy, że głosów jest wiele, ale szczególnie jeden wydaje się bardziej uparty niż inne. John, będąc w liceum, grał w koszykówkę, dlatego wyobraził sobie pustą salę gimnastyczną z ludźmi siedzącymi na trybunach. Było ciemno i nie rozpoznawał żadnej twarzy. Dodatkowo reflektor śledził każdy jego krok. John czuł się bardzo samotny mimo, iż zdawało się że rozpoznaje kto tam może siedzieć na trybunach. Na początku czuł się bardzo głupio wykonując to ćwiczenie, ale wciąż próbował. Poniższy dialog jest rezultatem jego rozmowy z podosobowością o imieniu Uzależniony-Ja.

John: No dalej! Wiem że tam jesteś. Powiedz coś! (John nic nie słyszy. Patrzy w mrok ale jest zbyt ciemno)

John: Kim jesteś?

Uzależniony-Ja: Nie twoja sprawa! Jestem tu by Ci pomóc.

John: Choć tutaj i pogadajmy twarzą w twarz.

Uzależniony-Ja: Jestem tutaj, a ty tracisz tylko czas. Lepiej chodźmy na siłownię, gdzie możemy oglądać zgrabne kobiety w ciasnych strojach.

John: Jak się nazywasz? Powiedz mi swoje imię.

Uzależniony-Ja (Podglądacz): Znasz mnie. To ja, Twój przyjaciel – Podglądacz.

John: Nie jesteś moim przyjacielem. Ranisz mnie. Tym razem chcę zobaczyć jak naprawdę wyglądasz. Zapalam światło!

Podglądacz: Marnujesz swój czas! Chodźmy popatrzeć na laski w spandeksie!

John: Czekaj! Chcę cię zobaczyć! Choć tu do światła.

Podglądacz: Nie musisz mnie widzieć. Ja cię wspieram. Wiem co lubisz. Lubisz oglądać cycki i tyłeczki kobiet świecące spod ich kostiumów do ćwiczeń.

John: Czuję jak ciągniesz mnie na siłownię, ale tym razem zamierzam zapalić światło!

Podglądacz: Nie musisz tego robić. Po prostu chodźmy pogapić się na kobiety by w domu móc sobie zwalić. Wiesz, że tego przecież chcesz!

John: Powiedziałem, chodź tu do mnie i pogadajmy!

Podglądacz: Lepiej ci pomogę kiedy pozostanę tutaj w ciemności.

John: Ale ty mi nie pomagasz! Jestem samotnikiem. Chcę czegoś więcej! Chcę czegoś prawdziwego.

Podglądacz: Czegoś prawdziwego? Nie, wcale tego nie chcesz. Chcesz patrzeć na laski z siłowni i wyobrażać sobie, że robią co tylko zapragniesz.

John: Zapalam światło. Już nie chcę żebyś kierował moim życiem z ciemności.

John zapalił światło w swojej sali gimnastycznej i zobaczył, że Podglądacz to tak naprawdę dwunastoletni chłopiec, który lubił podglądać dziewczyny w czasie zajęć wychowania fizycznego. Podczas dalszych rozmów z Podglądaczem, John przypomniał sobie jak mając dziewięć lat przyglądał się oknom sąsiadów z ciemnego pokoju. Zobaczył ich osiemnastoletnią córkę szykującą się do spania. To właśnie ten chłopiec, Podglądacz, próbował ponownie znaleźć podniecenie, które odczuł wtedy w swoim pokoju. Kiedy John zapalił światło w swojej sali i zobaczył kim tak naprawdę jest Podglądacz mógł zacząć dogadywać się z tą częścią swojej osobowości. Dzięki temu, ta podosobowość straciła część swojej mocy nad Johnem i jego seksualnością. John kontynuował dialog przez kolejne tygodnie.

To praktyczne ćwiczenie a nie jakaś magia. oczywiście na początek wewnętrzny erotoman może nie chcieć się w ogóle odzywać albo nie pozwalać ci się zobaczyć. Jednak przez wzgląd na własne życie musisz w końcu włączyć światło. Musisz podjąć działanie i dogadać się z wewnętrznym głosem prowadzącym cię w stronę kompulsji. Powiedz coś by zagaić rozmowę. Możesz wspomnieć o tym, że zacząłeś program zdrowienia albo, że wiesz, iż uzależniony-ty jest tam, schowany w mroku. Chodzi o to by o czymś mówić.

Ponawiaj próby kontaktu z tą częścią ciebie. Z biegiem czasu stanie się jasne, że ta podosobowość to nie ty. Reprezentuje raczej twoją historię. Może nie miałeś najlepszego dzieciństwa. Może zamykałeś się w pokoju i fantazjowałeś na tematy seksualne albo kradłeś gazety pornograficzne. Może rodzicie pili, więc znalazłeś „kompana” w postaci pornografii internetowej.

Wewnętrzny erotoman nie jest twoim przyjacielem. To część którą musisz oddzielić bo trzyma cię z daleka od prawdziwej intymności z prawdziwą kobietą. Ta część wyobraża strach przed zdrową seksualnością. Z powodu tego strachu, głos erotomana będzie pchać cię w stronę związku z pornografią, prostytutkami, sex-linią i tak dalej.

Zdałem sobie sprawę, że nie jest tak łatwo zmienić przyzwyczajenia swojego umysłu. Na przykład możesz być w sklepie z magazynami erotycznymi i czuć wewnętrzny konflikt. A może siedzisz w domu przed komputerem z odpaloną pornograficzną stroną? Co jeśli w tym właśnie momencie rozpoczniesz dialog z wewnętrznym erotomanem? Co jeśli przyjmiesz rolę własnego terapeuty i pokierujesz odpowiednio sprawami? Co możesz osiągnąć?

Konfrontacja z wewnętrznym erotomanem

Kluczem do sukcesu jest podjęcie pracy w momencie próby!

Jeśli siedzisz na kiblu i toczysz walkę z samym sobą czy zacząć się masturbować czy nie, jeśli kusi cię by odpalić materiały pornograficzne na komputerze albo kupić najnowsze wydanie magazynu erotycznego w kiosku lub sklepie, jeśli zastanawiasz się czy wejść do salonu masażu erotycznego lub klubu nocnego, sexshopu albo domu publicznego –  rozpocznij dialog wewnętrzny! To najlepsze co możesz zrobić. Każde udane ćwiczenie osłabi głos nawołujący do kompulsji. Jest to podstawowe narzędzie pracy z opisywanej przeze mnie książki. Wyobraź sobie że w takich sytuacjach towarzyszy ci przyjaciel. Może on nawet ciebie zapytać: „Ciekawe czy ta kobieta byłaby tak miła gdybyś jej za to nie płacił..” Dzięki dialogowi wewnętrznemu może nastąpić odwrócenie ról przez co odzyskasz kontrolę nad swoim życiem. Idea wyobrażania sobie amfiteatru ma cię doprowadzić do roli prowadzącego ten przysłowiowy „show”, jako nowego przywódcy, zastępującego dawne historie o tobie samym. Cokolwiek robisz jako uzależniony – i sporo całej reszty – jest rezultatem twoich wcześniejszych myśli i czynów. Bazuje na pewnej historyjce. Jednak esencjalny-ty – twoja esencja – nie potrzebuje żadnej historii. (więcej o esencjalnym-ja będzie przy okazji relacji z rozdziału 5) Twoja esencja jest niczym mędrzec. Trzyma cię z dala od problemów. Podejmuje właściwe decyzje zamiast podążać za opowieścią, która pewnie bardziej nadaje się do telenoweli.

Zadanie przed tobą polega bardziej na szukaniu swojej własnej epickiej opowieści niż opery mydlanej. Twoje życie może być niesłychanie piękne w wielu obszarach, ale będzie tylko tak stabilne jak najsłabsza ze składowych osobowości.

Pewnym jest, że odczujesz opór i będziesz sabotowany od wewnątrz. Część ciebie teraz pewnie czyta ten poradnik i myśli sobie: „Co to ma być? Nie wierzę w to. Przecież pisał to jakiś tam doradca. Każdy ogląda porno!” Jednocześnie zadaj sobie pytania: „Czy teraz cierpię? Dlaczego właściwie to czytam?”

Musisz być nieustępliwy. Bardziej niż Podglądacz, Pornomaniak, Masturbator czy jakkolwiek nazywa się twój wewnętrzny erotoman, głos kompulsji, ta składowa nad którą pracujesz. Wyzwaniem jest wyizolowanie tej podosobowości, najgorszej rzeczy jaka ci się trafiła i dogadanie się z nią. Jeśli ją wyizolujesz, ta czynność doprowadzi cię do odpowiedniej negatywnej składowej osobowości. Jeśli podejmiesz działanie by coś z nią zrobić – możesz zmienić swój umysł – i oto cała idea! Droga zmiany polega na odczuwaniu większej ilości dobrych rzeczy i emocji. Chodzi o stanie się osobą obdarzoną pokojem umysłu, z dużą dawką szczęścia w życiu.

Konfrontacja twoich podosobowości jest też sposobem redukcji bólu i cierpienia. Jeśli odczuwasz takie negatywne emocje to najprawdopodobniej masz jedną lub więcej składowych osobowości które skłaniają cie do myślenia lub odczuwania czegoś destrukcyjnego. Kiedy tak już się dzieje następuje u ciebie regres i przeszukujesz swój „mentalny komputer” by znaleźć coś co pozwoli ci poczuć się lepiej. Czy robisz to teraz? Jeśli tak to zapytaj siebie: Jak długo zamierzam iść według tego schematu? Prawdziwą kwestią jest: Jak dobrze mogę to przetrzymać? Jaką ilość spokoju, radości i błogostanu mogę wnieść do swojego życia? Więcej o tym w moich przemyśleniach z rozdziału 14.

Amfiteatr umysłu – to coś co zawsze się dzieje. Czy skorzystasz z tego? Zapoznaj się z ćwiczeniem poniżej i po prostu to zrób. Pamiętaj, to wcale nie musi być takie proste i może nie udać się za pierwszym razem ale działa raz za razem dla ludzi z podobnymi problemami jak twoje.

Ćwiczenie: Zapalanie świateł i stawienie czoła wewnętrznemu uzależnionemu

To ćwiczenie zajmie ci około 15 minut. Wyobraź siebie we własnym amfiteatrze umysłu. Otaczają cię negatywne części twojej osobowości. Co do nich powiesz? Jakie pytania warto zadać?

Pierwszym krokiem jest nadanie tej podosobowości ksywki. Może być to coś w stylu: Pornomaniak, Hulk, Mr. Hyde, Masturbator, Podglądacz, Miernota itp.

Porozmawiaj z tą podosobowością jak gdyby była ona prawdziwą osobą. Zapytaj: Kim jesteś? albo Dlaczego chcesz żebym tak się zachował? W ten sposób sprytnie oszukujesz swój umysł by w końcu przejąć kontrolę zamiast dać się prowadzić historii opowiadanej w twojej głowie. Teraz to ty prowadzisz ten show. Zaczynasz oddzielać swoje myślenie i swoją opowieść od tego kim naprawdę jesteś. Postaraj się każdego dnia spędzić przynajmniej 10 minut na tym ćwiczeniu.

W trakcie kolejnych dni udaj się do swojego amfiteatru kiedykolwiek pojawia się głos wewnętrznego erotomana, nawet jeśli masz na to tylko chwilkę. Wewnętrzny erotoman to aspekt ciebie samego, wewnętrzna uraza, składowa osobowości, skaza. Pomów z nią. Staraj się spisywać dialogi na bieżąco albo potem w dogodnej chwili. To bardzo ważne. Dzięki temu takie rozmowy odniosą silniejszy skutek. Jeśli tylko o nich myślisz nie odczujesz tak potężnego efektu, bo nie wyda się to aż tak ważne dla twojego umysłu.

Pamiętaj, umysł nie lubi zmian więc musisz wykorzystać cały dostępny potencjał jakim dysponujesz. Jeśli ciągle podejmujesz dialog głosów z wewnętrznym nałogowcem, twoje myśli stracą część władzy nad tobą. Dzięki temu odzyskasz kontrolę. Umocniony, będziesz w stanie podjąć działania przeciwne temu do czego ciągnie cię wewnętrzny erotoman.

Kolejny rozdział pokazuje kolejne narzędzia by uwolnić się od negatywnych myśli.

Powodzenia!

Autor: Shaleye

Advertisements