Bądź piękna, bądź sobą

Mówiliśmy wcześniej że przyjemność zmysłowa, czy też pożądanie nie jest miłością, ale nasze społeczeństwa są tak zorganizowane, że przyjemność zmysłowa staje się najważniejszą rzeczą. By sprzedać swoje produkty, korporacje tworzą reklamy które podsycają twoje pragnienie. Chcą abyś był konsumentem i rozwijał w sobie pragnienie zmysłowych przyjemności. Ale zmysłowe przyjemności mogą cię zniszczyć. To czego potrzebujemy, to wzajemne zrozumienie, miłość, zaufanie, emocjonalna i duchowa bliskość. Ale nie mamy okazji by spotkać ten rodzaj głębokiej potrzeby w nas samych.

Są kobiece magazyny, które mówią, że aby osiągnąć sukces, trzeba wyglądać w określony sposób i używać określonego produktu. Wielu młodych ludzi pragnie mieć operację plastyczną by sprostać temu standardowi piękna. Cierpią bardzo, ponieważ nie potrafią zaakceptować swoich ciał. Kiedy nie akceptujesz swojego ciała takim jakim jest, przestajesz być dla siebie prawdziwym domem. Każde dziecko rodzi się w ogrodzie ludzkości jako kwiat. Twoje ciało też jest pewnego rodzaju kwiatem, a kwiaty różnią się od siebie. Wdychając, widzę siebie jako kwiat. Robiąc wydech, czuję się świeżo. Jeśli potrafisz zaakceptować swoje ciało, masz szansę postrzegać je jako swój dom. Jeśli nie potrafisz zaakceptować swojego ciała, nie będziesz mieć domu. Jeśli nie jesteś w stanie zaakceptować swojego umysłu, nie możesz być dla siebie prawdziwym domem. I jest wielu młodych ludzi, którzy nie akceptują swoich ciał, którzy nie akceptują tego, jacy naprawdę są. Musimy powiedzieć młodym ludziom, że są piękni tacy jacy są, nie muszą stawać się kimś innym.

Thay ma kaligrafię – „Bądź piękny, bądź sobą”. To bardzo istotna praktyka. Musisz zaakceptować siebie taką, jaką jesteś. I kiedy praktykujesz budowanie domu wewnątrz siebie, stajesz się bardziej i bardziej piękną istotą. Masz w sobie pokój, masz w sobie ciepło, masz w sobie radość. Czujesz się wspaniale ze sobą. I ludzie rozpoznają piękno twojego kwiatu.

Uważność ma ten rodzaj energii, który pomaga ci powrócić do siebie, do swojego wewnętrznego domu; aby być tu i teraz, tak aby móc rozpoznać co należy robić, a czego nie robić, by chronić siebie , transformować swoje zaciemnienia i stawać się domem dla innych. Pięć treningów uważności jest konkretnym sposobem by praktykować uważność. W buddyjskiej tradycje świętość płynie z uważności. I uważność zawiera już w sobie energię koncentracji i wglądu. Uważność, koncentracja i wgląd czynią cię świętym.

Świętość nie istnieje tylko w ramach celibatu. Są tacy, którzy przestrzegają celibatu, ale nie są święci, ponieważ nie mają w sobie wystarczająco dużo uważności, koncentracji i wglądu. Są tacy, którzy wiodą rodzinne życie, ale mają zarówno wgląd, uważność jak i koncentrację, a zatem mają w sobie pierwiastek świętości. Seksualna bliskość może być wspaniałą rzeczą, jeśli towarzyszy jej uważność, koncentracja, wgląd, wzajemne zrozumienie i miłość. W innym wypadku będzie bardzo niszcząca. Sutra opisuje moment w którym królowa Mahamaya jest ciężarna z Buddą. Mahamaya śniła o białym słoniu, który trzyma w trąbie kwiat lotosu. Słoń dotknął jej kwiatem i on bardzo, bardzo łagodnie wniknął w nią, a wtedy zaszła ona w ciążę z Buddą. To jest sposób na opisanie kontaktu seksualnego w pałacu, zanim Siddharta został poczęty: łagodność, piękno. Seksualna bliskość nie powinna zachodzić dopóki nie ma połączenia, zrozumienia, wymiany na emocjonalnym i duchowym poziomie. W ich następstwie seksualne zbliżenie także może stać się święte.

Praktykować buddyzm mnichom jest zawsze łatwiej, niż osobom świeckim. Jest takie Wietnamskie powiedzenie: Łatwo praktykować jako mnich, o wiele trudniej jest świeckiemu. Więc powstrzymywać się od wszelkich kontaktów seksualnych jest o wiele łatwiej niż mieć z kimś właściwą relację seksualną. Aby utrzymać relację seksualną w kontekście wzajemnego zrozumienia i miłości potrzebujesz dużo treningu. Inaczej stworzysz cierpienie dla niej, dla niego, dla siebie.

Znam pewną lekarkę ze Szwajcarii, która przyjechała praktykować w Śliwkowej Wiosce. Cierpiała wiele razy z powodu relacji. Od kiedy była młoda, czuła, jakby za każdym razem musiała powiedzieć „tak”, gdy mężczyzna chciał mieć zabrać ją do łóżka, nawet jeśli nie czuła się gotowa, ponieważ obawiała się odmówić. Wielu nastolatków odczuwa to w ten sposób. Nie lubią tego, nie chcą tego, nie czują się gotowi, ale nie śmią odmówić, żeby nie być uważanymi za dziwaków, nienormalnych. Nie chcą być odrzuceni; chcą być akceptowani. To psychologiczny fakt którego nauczyciele i rodzice powinni być świadomi. Musimy uczyć młodych ludzi, aby nauczyli się mówić nie, gdy nie są na coś gotowi, kiedy się obawiają. Inaczej zniszczy to ich ciała i umysły. Proszę, słuchajcie młodych ludzi, współodczuwajcie z nimi, pomagajcie im. Musimy pomóc im znajdować zręczne sposoby by powiedzieć nie.

Kiedy ta kobieta przyjechała do nas ze Szwajcarii, nauczyła się w Śliwkowej Wiosce zręcznych sposobów na odmowę. W swojej ostatniej relacji, potrafiła już powiedzieć nie. Mówiła: „Potrzebuję cię ukochany. Potrzebujemy się rozumieć, a ja potrzebuję twojej obecności. Potrzebuję kogoś kto mi pomoże i okaże mi zrozumienie kiedy mam trudności.” Spędzili ze sobą półtora roku nie nawiązując seksualnej relacji. I kiedy przyjechaliśmy do jej kraju na mowę Dharmy, ona z dumą przedstawiła nam swojego męża. Ich związek był wspaniały, bardzo szczęśliwy, ponieważ potrafiła powiedzieć nie, dopóki nie była gotowa i razem potrafili zbudować rodzaj relacji, która przetrwa.

Mindfulness Bell, lato 2011

Zedytowano przez Barbarę Casey.

Źródło: http://www.mindfulnessbell.org/articles/mb57.pdf

Advertisements